eaapolska-ustawakaryshopifydostepnosc

Kara za niedostępny sklep internetowy: ile naprawdę wynosi i kto ją nakłada

Ile wynosi kara za brak dostępności sklepu online w 2026 r., dlaczego limit 10 procent obrotu jest ważniejszy od kwoty maksymalnej i dlaczego zakaz świadczenia usługi boli bardziej niż grzywna.

Autor: Radoslaw Fedorczuk11 min czytania

W tekstach o dostępności sklepów internetowych krąży jedna liczba: 80 tysięcy złotych. Pojawia się w artykułach, w prezentacjach i na stronach agencji. Jest nieaktualna od lutego 2026 r., a co ważniejsze, sama w sobie mówi bardzo mało o tym, co grozi konkretnemu sklepowi. Ten tekst opiera się na tekście ustawy, a nie na powtarzanych liczbach.

Mowa o ustawie z dnia 26 kwietnia 2024 r. o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze (Dz.U. 2024 poz. 731). Pełny tytuł ma znaczenie, bo bywa mylona z ustawą z 19 lipca 2019 r. o zapewnianiu dostępności osobom ze szczególnymi potrzebami. To dwa różne akty. Ten drugi dotyczy podmiotów publicznych i prywatnego sklepu nie obejmuje.

Skąd się wzięło 80 tysięcy i dlaczego to już nieprawda

Kary reguluje art. 73. Wysokość jest opisana tak:

w wysokości do dziesięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego w gospodarce narodowej za rok poprzedzający, ogłaszanego przez Prezesa Głównego Urzędu Statystycznego w Dzienniku Urzędowym Rzeczypospolitej Polskiej „Monitor Polski"

Ustawa nie podaje żadnej kwoty. Podaje mnożnik i wskazuje podstawę, która zmienia się co roku. Prezes GUS ogłasza ją w lutym, w komunikacie rocznym.

Rok nałożenia kary Podstawa za rok poprzedni Górny pułap
2025 8 181,72 zł (M.P. 2025 poz. 125) 81 817,20 zł
2026 8 903,56 zł (M.P. 2026 poz. 192) 89 035,60 zł

Popularne „około 80 tysięcy" było poprawne dla kar nakładanych w 2025 r. Od 10 lutego 2026 r. zaniża pułap o ponad siedem tysięcy. Jeżeli widzisz gdzieś tę liczbę bez podanego roku, to znak, że autor przepisał ją z innego artykułu, a nie z komunikatu GUS.

Limit, o którym prawie nikt nie pisze, a który zwykle decyduje

Zdanie z art. 73 ust. 1 nie kończy się na dziesięciokrotności. Leci dalej:

jednak nie większej niż 10 % obrotu osiągniętego w roku obrotowym poprzedzającym rok nałożenia kary

Kara nie może przekroczyć żadnego z dwóch pułapów. Obowiązuje ten niższy. Dla większości sklepów, które w ogóle czytają takie artykuły, wiążący będzie limit obrotowy, nie kwotowy.

Konkretnie: sklep z obrotem 400 000 zł ma pułap 40 000 zł, a nie 89 035,60 zł. Sklep z obrotem 900 000 zł ma pułap 89 035,60 zł, bo 10 procent z 900 tysięcy to 90 tysięcy, czyli powyżej limitu kwotowego. Dopiero od mniej więcej 890 tysięcy obrotu kwota maksymalna staje się realna.

Do tego dochodzi art. 73 ust. 4. Organ ustala wysokość kary „uwzględniając zakres naruszenia przepisów ustawy, w tym jego wagę, liczbę produktów albo usług niespełniających wymagań dostępności i liczbę osób, na które wpływa ono negatywnie". Kwota maksymalna nie jest kwotą domyślną, tylko sufitem.

Karę wpłaca się w ciągu 14 dni od uprawomocnienia decyzji, na rachunek Funduszu Dostępności (art. 73 ust. 5).

Sankcja, która boli bardziej niż kara

Skupianie się na złotówkach przesłania poważniejsze ryzyko. Art. 65 ust. 1 pozwala organowi wydać decyzję, w której:

  1. zakazują oferowania lub świadczenia usługi

Dla sklepu internetowego to jest wyłączenie sprzedaży. Art. 62 ust. 1 pkt 2 pozwala nałożyć taki zakaz na okres do 180 dni jeszcze zanim postępowanie się zakończy.

Porównaj skalę. Kara 40 tysięcy złotych to zły kwartał. Zakaz świadczenia usługi na pół roku to koniec firmy. W materiałach marketingowych, także w naszych wcześniejszych, dominowała kwota, bo kwoty dobrze wyglądają w nagłówku. Uczciwiej jest powiedzieć, że pieniądze są mniejszym z problemów.

Jak wygląda droga do kary

Nie jest tak, że kontrola przychodzi i od razu wystawia decyzję. Ustawa przewiduje kolejne kroki:

  1. Kontrola (art. 43 i nast.). Przeprowadza się ją w obecności kontrolowanego lub osoby przez niego upoważnionej (art. 49 ust. 1).
  2. Wezwanie do działań naprawczych (art. 62 ust. 1 pkt 1). Organ wyznacza termin, nie dłuższy niż 120 dni, i żąda dowodów, że poprawki zostały wykonane.
  3. Postępowanie, jeżeli dowody nie wpłyną (art. 63).
  4. Decyzja z nakazem lub zakazem (art. 65).
  5. Kara pieniężna, nakładana w tej samej decyzji (art. 73 ust. 3).

Te 120 dni to najważniejsza liczba w całym procesie, a mówi się o niej znacznie rzadziej niż o karach. Sklep, który zareaguje na wezwanie i pokaże poprawiony kod, kończy sprawę na kroku drugim. Kara pojawia się tam, gdzie ktoś zignorował pismo.

Kto właściwie kontroluje sklepy internetowe

Tu w obiegu jest sporo bałaganu. Widziałem tabele przypisujące nadzór do UOKiK, Rzecznika Praw Obywatelskich i Inspekcji Handlowej. Żadna z tych instytucji nie występuje w tej ustawie ani razu.

Właściwy przepis to art. 38 ust. 3 pkt 2:

Organami nadzoru rynku w odniesieniu do: (...) 2) usług handlu elektronicznego jest minister właściwy do spraw informatyzacji

Czyli Minister Cyfryzacji. Prezes Zarządu PFRON koordynuje cały system nadzoru rynku i prowadzi własne kontrole (art. 38 ust. 2 pkt 1 oraz art. 39), ale organem właściwym dla e-commerce jest resort cyfryzacji.

Postępowanie może się zacząć od skargi konsumenta (art. 35) albo od zawiadomienia, które może złożyć każdy (art. 67).

Kogo ustawa w ogóle nie dotyczy

Art. 4 pkt 1 wyłącza „usługi oferowane lub świadczone przez mikroprzedsiębiorców". Definicji mikroprzedsiębiorcy ustawa nie zawiera, stosuje się tę z art. 7 ust. 1 pkt 1 Prawa przedsiębiorców. I tutaj popełnia się najczęstszy błąd, bo warunki trzeba spełnić łącznie:

  • zatrudnienie średnioroczne mniej niż 10 pracowników, oraz
  • roczny obrót netto nieprzekraczający równowartości 2 mln euro albo suma aktywów bilansu nieprzekraczająca równowartości 2 mln euro.

Spójnik „lub" między zatrudnieniem a obrotem, który krąży po internecie, jest przekręceniem. Firma z pięcioma pracownikami i obrotem 30 mln zł mikroprzedsiębiorcą nie jest. Próg zatrudnienia to „mniej niż 10", więc przy dokładnie dziesięciu osobach status już nie przysługuje. Test dotyczy co najmniej jednego roku z dwóch ostatnich lat obrotowych, a euro przelicza się po kursie NBP z ostatniego dnia wybranego roku obrotowego.

Jedno zastrzeżenie w duchu uczciwości: ustawa posługuje się pojęciem „mikroprzedsiębiorca", ale nie zawiera wyraźnego odesłania do Prawa przedsiębiorców w tym zakresie. Zastosowanie tamtej definicji to standardowa wykładnia, a nie cytat.

„Mamy czas do 2030 roku" i dlaczego to nieporozumienie

Data 28 czerwca 2030 r. faktycznie w ustawie jest, w art. 85 ust. 1:

Umowy o oferowanie lub świadczenie usług zawarte przed dniem wejścia w życie ustawy mogą nadal obowiązywać w niezmienionej treści do dnia ich wygaśnięcia, jednak nie dłużej niż do dnia 28 czerwca 2030 r.

Przepis dotyczy treści zawartych umów, a nie stanu strony internetowej. Pozwala nie renegocjować umów zawartych przed 28 czerwca 2025 r. Nie zwalnia z dostosowania sklepu dla nowych klientów i nowych transakcji.

Art. 85 ust. 2 dotyczy produktów w rozumieniu ustawy, czyli sprzętu, na przykład terminali. Zwykły sklep na Shopify nie ma tu czego podstawić, bo strona internetowa jest usługą, a nie produktem.

Jedyny przepis realnie użyteczny dla sklepu to art. 86 i jest wąski. Poza zakresem zostają nagrania i pliki dokumentów opublikowane przed 28 czerwca 2025 r. oraz treści zarchiwizowane, ale tylko wtedy, gdy „nie były aktualizowane ani edytowane" od tej daty. Każda edycja wyprowadza treść spod wyłączenia. Interfejsu sklepu, koszyka, checkoutu ani kart produktów to nie obejmuje.

Wniosek jest prosty: dla działającego dziś sklepu obowiązki działają od 28 czerwca 2025 r. Ogólnego okresu przejściowego do 2030 r. nie ma.

To nie jest „deklaracja dostępności"

Kolejny termin, który wędruje z sektora publicznego. Zwrot „deklaracja dostępności" w tej ustawie nie występuje ani razu. Pochodzi z ustawy o dostępności cyfrowej stron internetowych podmiotów publicznych i dotyczy urzędów.

Prywatny sklep ma obowiązek z art. 32 ust. 2 pkt 1: podać do publicznej wiadomości, w regulaminie świadczenia usług lub innym równoważnym dokumencie, informacje o usłudze, informacje niezbędne do korzystania z niej oraz opis tego, w jaki sposób usługa spełnia wymagania dostępności. Zakres doprecyzowuje art. 33.

Warto wiedzieć, że samo zaniedbanie tego obowiązku jest osobno zagrożone karą. Art. 73 ust. 1 pkt 2 lit. d odsyła do art. 32 ust. 1, czyli do braku oceny zgodności usługi.

Dla handlu elektronicznego dochodzi art. 18, który poza ogólnymi wymaganiami z art. 12 każe zapewnić między innymi „postrzegalność, funkcjonalność, zrozumiałość i kompatybilność funkcji i metod służących identyfikacji stron usługi handlu elektronicznego, zachowaniu bezpieczeństwa oraz dokonywaniu płatności".

Czyli: logowanie, koszyk i płatność. Dokładnie te miejsca, w których niedostępny formularz kosztuje najwięcej, i to niezależnie od jakiejkolwiek kary.

Co z tego wynika w praktyce

Jeżeli prowadzisz sklep powyżej progu mikroprzedsiębiorcy, przydatna kolejność jest taka:

  1. Sprawdź, gdzie faktycznie jesteś. Nie na podstawie wyglądu motywu, tylko realnego sprawdzenia kryteriów Poziomu AA na Twojej konfiguracji.
  2. Zacznij od ścieżki zakupowej. Art. 18 wskazuje na identyfikację, bezpieczeństwo i płatności, więc logowanie, koszyk i checkout są ważniejsze niż blog.
  3. Uzupełnij informacje w regulaminie zgodnie z art. 32 ust. 2 pkt 1 i art. 33.
  4. Zachowaj dowody. Art. 62 ust. 1 pkt 1 mówi o „dowodach potwierdzających dokonanie tych czynności". Historia zmian w kodzie jest takim dowodem, zrzut ekranu nie bardzo.

Punkt czwarty jest powodem, dla którego zbudowaliśmy AccessifyAI wokół zmian w kodzie motywu, a nie wokół widżetu. Poprawka w Liquid zostaje w samym pliku, a AccessifyAI zapisuje z datą, którą poprawkę i kiedy oznaczyłeś jako wprowadzoną. Nakładka w przeglądarce nie zostawia nic, co dałoby się pokazać organowi.

Czego ten tekst nie mówi

Nie wiem, ile kar Minister Cyfryzacji nałożył dotąd na podstawie art. 73, ani czy nałożył jakiekolwiek. Nie sprawdziłem tego i nie będę tego zgadywał. Jeżeli spotkasz artykuł, który podaje liczbę kontroli albo „falę kar", poproś o źródło.

Nie jestem prawnikiem, a to jest opis przepisów, nie porada prawna. Numery artykułów i cytaty pochodzą z tekstu ustawy opublikowanego w Dzienniku Ustaw, kwoty z komunikatów Prezesa GUS. Wszystko poniżej da się sprawdzić w kilka minut i zachęcam do sprawdzenia.

Najczęściej zadawane pytania

Ile wynosi kara za niedostępny sklep internetowy w 2026 roku?

Do 89 035,60 zł, ale nie więcej niż 10 procent obrotu za poprzedni rok obrotowy. Obowiązuje niższy z tych dwóch pułapów. Kwota wynika z art. 73 ustawy z 26 kwietnia 2024 r. (Dz.U. 2024 poz. 731), który mówi o dziesięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia za rok poprzedni. Za 2025 r. wyniosło ono 8 903,56 zł (M.P. 2026 poz. 192). Podstawa zmienia się co roku w lutym, więc kwota podana bez roku jest bezużyteczna.

Czy kara 80 tysięcy złotych jest nadal aktualna?

Nie. 81 817,20 zł to pułap dla kar nakładanych w 2025 r., liczony od przeciętnego wynagrodzenia za 2024 r. Od komunikatu Prezesa GUS z 9 lutego 2026 r. pułap wynosi 89 035,60 zł. Liczba „około 80 tysięcy" powielana w artykułach z 2026 r. pochodzi z przepisanych tekstów, a nie z komunikatu GUS.

Kto kontroluje dostępność sklepów internetowych w Polsce?

Minister właściwy do spraw informatyzacji, czyli Minister Cyfryzacji. Wynika to wprost z art. 38 ust. 3 pkt 2, który wskazuje ten organ dla usług handlu elektronicznego. Prezes Zarządu PFRON koordynuje cały system nadzoru rynku i prowadzi własne kontrole, ale dla e-commerce właściwy jest resort cyfryzacji. UOKiK, Rzecznik Praw Obywatelskich ani Inspekcja Handlowa nie występują w tej ustawie ani razu, mimo że pojawiają się w krążących po internecie tabelach.

Czy sklep dostaje karę od razu po kontroli?

Nie. Ustawa przewiduje wezwanie do działań naprawczych z terminem nie dłuższym niż 120 dni (art. 62 ust. 1 pkt 1). Dopiero brak reakcji i brak dowodów wykonania poprawek otwiera postępowanie (art. 63) i decyzję z karą (art. 65 i art. 73 ust. 3). Sklep, który odpowie na wezwanie i pokaże poprawiony kod, kończy sprawę przed etapem kary.

Czy mikroprzedsiębiorca musi dostosować sklep?

Art. 4 pkt 1 wyłącza usługi oferowane lub świadczone przez mikroprzedsiębiorców. Warunki z art. 7 ust. 1 pkt 1 Prawa przedsiębiorców trzeba jednak spełnić łącznie: mniej niż 10 pracowników oraz obrót netto lub suma aktywów do równowartości 2 mln euro. Firma z pięcioma pracownikami i obrotem 30 mln zł mikroprzedsiębiorcą nie jest. Przy dokładnie dziesięciu osobach status już nie przysługuje.

Czy sklepy mają czas do 2030 roku?

Nie. Data 28 czerwca 2030 r. z art. 85 ust. 1 dotyczy treści umów zawartych przed wejściem ustawy w życie, a nie stanu strony internetowej. Dla działającego sklepu obowiązki obowiązują od 28 czerwca 2025 r. Ogólnego okresu przejściowego do 2030 r. ustawa nie przewiduje.

Co grozi poza karą pieniężną?

Zakaz oferowania lub świadczenia usługi na podstawie art. 65 ust. 1 pkt 2, a jeszcze przed zakończeniem postępowania zakaz do 180 dni na podstawie art. 62 ust. 1 pkt 2. Dla sklepu internetowego oznacza to wyłączenie sprzedaży, co zwykle jest dotkliwsze niż sama grzywna.

Źródła

  • Ustawa z dnia 26 kwietnia 2024 r. o zapewnianiu spełniania wymagań dostępności niektórych produktów i usług przez podmioty gospodarcze, Dz.U. 2024 poz. 731 (art. 4, 12, 18, 32, 33, 35, 38, 43, 49, 62, 63, 65, 67, 73, 85, 86, 88)
  • Komunikat Prezesa GUS z 9 lutego 2026 r. w sprawie przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2025 r., M.P. 2026 poz. 192
  • Komunikat Prezesa GUS z 11 lutego 2025 r., M.P. 2025 poz. 125
  • Ustawa z dnia 6 marca 2018 r. Prawo przedsiębiorców, Dz.U. 2024 poz. 236, art. 7 ust. 1 pkt 1
  • Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2019/882 z dnia 17 kwietnia 2019 r.
Udostępnij:

Otrzymuj porady o dostępności pocztą

Jedna krótka wiadomość miesięcznie z nowymi poradnikami i aktualizacjami dotyczącymi dostępności w Shopify. Bez spamu, w każdej chwili możesz zrezygnować.